Forum Rowerowy Kampinos

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Urodziny Rowerowego Kampinosu.

Autor Wątek: MTBCH 2017  (Przeczytany 997 razy)

jarek

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 2836
    • Zobacz profil
Odp: MTBCH 2017
« Odpowiedź #30 dnia: Lipiec 31, 2017, 05:12:41 pm »

Etap 5. Głuszyca - Kudowa. Prognozy początkowo były bardzo nieciekawe, bo miało mocno padać przez cały dzień. Potem się poprawiły i miało padać rano, ale ponieważ na 4 etapie padało od połowy mieliśmy nadzieję, że limit deszczu już się wyczerpał. I rzeczywiście rano prognozy były optymistyczne - deszczu brak. Co prawda niebo mówiło coś innego, ale było ciepło. Większość pojechała na krótko. Dobrze, że jednak nie zaufałem do końca prognozom i wziąłem kurtkę. Po godzinie jazdy zaczeęło kropić, potem padać a na końcu przed bufetem ulewa była już konkretna - założyłem kurtkę. Potem padało przez cały odcinek z korzeniami ale muszę powiedzieć, że jakoś błoto i deszcz mi nie przeszkadzały i jechało się całkiem nieźle. Dopiero na zjeździe łąkami kiedy błoto zaczęło wysychać zaczęły się problemy. Trzeba było szukać bardziej mokrych miejsc, bo wysychające błoto strasznie się lepi do kół. Potem w lesie były tańce na błotnistych singlach a na koniec przed strumieniem okazało się, że tylne koło stoi w miejscu. Popłukałem, w strumieniu, potem jechałem po krzakach, gdzie było mniej błota i jakoś się kręciło. Przed wyjazdem na asfalt były bardzo przyjemne płytkie kałuże gdzie można było opłukać koła. Na bufecie tak zająłęm się płukaniem roweru i siebie, że zapomniałem napełnić wodą bidon, ale nie było za gorąco i sam izotonik wystarczył. Asfalt do podjazdu w Góry Stołowe jechaliśmy we dwóch - znikąd pomocy, no ale pamiętam, że kilka razy jechałem go samotnie a więc i tak nie było najgorzej. Potem fajny twardy podjazd po czeskiej stronie i dojazd do granicy pod Szczelińcem. Tam mamy towarzystwo, bo ciągle mijamy się z gościem z Nowej Zelandii. Od Sczelińca spory kawałek asfaltu i na koniec niebieskim pod góre a potem czewonym w dół i pod górę do Kudowy. Niestety manetka od mykmyka działa coraz ciężej i po opuszczeniu siodła nie chcę go podnosić, bo potem jest kłopot z ponownym opuszczeniem. Na koniec na Grzbiecie Beaty muszę umyć napęd, bo strasznie zaciąga. Przed samą metą doganiamy Pawła Wilka, który złapał gumę. Zjazd po korzeniach, który na prologu przejechaliśmy teraz prawie wszyscy schodzą - jest bardzo ślisko. Ale ostatni zjazd do mety już jedziemy. Metę przejeżdżamy we trzech  8).
Zapisane

Albert

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1499
    • Zobacz profil
Odp: MTBCH 2017
« Odpowiedź #31 dnia: Lipiec 31, 2017, 06:38:01 pm »

Brawo Gratuluje Startu i Relacji, pozazdrościć formy i roweru :)
Zapisane

jarek

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 2836
    • Zobacz profil
Odp: MTBCH 2017
« Odpowiedź #32 dnia: Lipiec 31, 2017, 11:32:21 pm »

Wielkie dzięki dla Doroty za pomoc na trasie i na noclegach - jednak spanie w jednej sali gdzie wszyscy się znają daje większy komfort niż pierwsza noc na korytarzu. Podziękowania dla Lucjana za cierpliwość. Wielkie gratulacje dla Mariusza Marszałka, któremu niewiele brakowało do 3 miejsca w generalce. A ścigał się między innymi z Rudi van Houtsem.

https://nl.wikipedia.org/wiki/Rudi_van_Houts

Gratulacje i podziękowania dla Magdy za zwycięstwo w MTBCH, dla Kamila, Piotrka, Pawła, Michała i Tomka. Dla niektórych to był pierwszy Czelendż dla innych 5 albo 10-ty ale super było być razem przez ten tydzień. W sobotę mieliśmy dzień bez roweru. Niektórzy weszli a niektórzy wjechali na Błędne Skały. Warto było wstać o 6 rano tak jak na zawody dzień wcześniej bo o 8.30 w górach jest dużo przyjemniej niż o 11  ;).
Zapisane

jarek

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 2836
    • Zobacz profil
Odp: MTBCH 2017
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpień 01, 2017, 08:41:28 am »

Co do roweru to rzeczywiście nic się z nim nie działo. Oprócz wymiany jeszcze przed prologiem zaciągającej zębatki 22 na 24, mycia, czyszczenia, smarowania, kontroli klocków hamulcowych i ciśnienia w oponach i amortyzatorach nie musiałem nic robić. Zresztą klocków mimo błota nie musiałem zmieniać aż do końca  Od Czechów tylko raz porzyczyłem pompkę do amortyzatorów, bo moja się zepsuła  8). W ogóle ten Czelendż był jakiś podejrzany bo nie zaliczyłem żadnej porządnej gleby a najbardziej ujechany byłem dopiero na mecie w Kudowie  ;).
Co do sprzętu to rozmawialiśmy o napędzie 1x11 ale z kasetą Sunrace-a 11-50  - podobno niewiele cięższa od Shimano. Albo opcja 2x10 też Sunrace 11- 40.
Zapisane

Gosia

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 190
    • Zobacz profil
Odp: MTBCH 2017
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpień 01, 2017, 11:16:08 pm »

Ja dziękuję za spotkania na trasie, szczególnie miło było patrzeć na Mariusza jak walczy!!
Też końcowe spotkanie po finiszu na kresce w Kudowie  ;D
Z moim radonem tez niewiele trzeba było zrobić nawet po błotnej masakrze w Tłumaczowie, a na trasie .. no cóż tylko mocniejszej nogi i siły w podjeżdżaniu i może trochę zmodyfikować napęd.

Na rozjazd obraliśmy jednak ... Bieszczady i kompletną skrajność przy 34'C
źródła Sanu i walka z ukraińskim granicznym żeby wrócić, a potem również 6 rano i czerwony graniczny jakże inny, z niesamowitymi widokami .. Rozsypaniec, Halicz i Krzemień ze schodami ( też są i pod Tarnicą, niestety..:() powrót ślicznym niebieskim i żeby było na dobicie to Przyslop Carynski i masakryczne podejście zielonym na połoniny..
Teraz można powiedzieć, że ukończyłam Trasnkarpatię! 
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2017, 11:25:47 pm wysłana przez Gosia »
Zapisane

jarek

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 2836
    • Zobacz profil
Odp: MTBCH 2017
« Odpowiedź #35 dnia: Sierpień 03, 2017, 01:33:16 am »

Gosiu miło było Was spotykać na trasie i na zakończeniu  8). A w Bieszczadach nie mieliście problemów ze strażnikami ? Bo tam chyba z rowerem są problemy. Ja kiedyś na piechotę wszedłem 20 m od trójstyku Polska-Słowacja-Ukraina na granicę Ukrainy ze Słowacją i wyskoczył jakiś strażnik grożąc mandatem. Potem się tłumaczył, że tylko nas ostrzegał, bo podobno czasami można wrócić przez Kijów  8).
Zapisane

Gosia

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 190
    • Zobacz profil
Odp: MTBCH 2017
« Odpowiedź #36 dnia: Sierpień 03, 2017, 10:18:00 am »

Tak, to jest osobna bardzo denerwująca bajka... Niestety te wysokie i najbardziej urokliwe szlaki  są najmniej przyjazne do jeżdżenia, Sprzymierzeńcem bywa niekiedy wys. temp. i czas.
Wszyscy nas ostrzegali i nie wiem jaki łud szczęścia uchronił, a może logistyka i przewidywanie ruchów przeciwnika  ;) Trzeba wyjechać bardzo wcześnie  lub dostać się np na połoniny ok 17 lub mieć zmęczenie i tę iskrę w oczach która spowoduje, że ten który wpuszcza sprzeda Ci wodę zamiast opłaty za wejście na teren parku.
I  w strategicznych miejscach prowadzić rower lub go nieść, co w moim przypadku nie bywa czasem trudne  ;D
« Ostatnia zmiana: Sierpień 03, 2017, 02:11:16 pm wysłana przez Gosia »
Zapisane

Gosia

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 190
    • Zobacz profil
Odp: MTBCH 2017
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpień 03, 2017, 11:49:05 am »

Też zarośnięte szlaki, bardzo trudne, mało uczęszczane, a takie piękne  8) i aż trudno uwierzyć że krzak może urwać hak!
To zupełnie inne góry, dzikie jeszcze, chociaż zbudowali tam schody i gdzie niegdzie balustrady
wąziuteńkie ścieżki na buta, trawy po siodełko, śmigające po nogach, chaszcze, pokrzywy, kamienie, łemkowskie krzyże, a wieczorem wreszcie chłód i gwiazdy nad wołosatem..
Trudne i chyba najmniej przyjazne góry do jeżdżenia, ale warto!
 KSU i utworek "Moje Bieszczady"

« Ostatnia zmiana: Sierpień 03, 2017, 02:18:05 pm wysłana przez Gosia »
Zapisane

jarek

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 2836
    • Zobacz profil
Odp: MTBCH 2017
« Odpowiedź #38 dnia: Sierpień 03, 2017, 10:23:48 pm »

No wiem, bo trochę znam Bieszczady, ale z buta. Chociaż połoniny są w większości do przejechania. Można jeszcze przejechać na drugą stronę granicy - tam można jeździć nawet motocyklem  8). Może kiedyś uda się zrobić pełną TransCarpatię z Wisły do Rumunii  :).
 
Zapisane

Gosia

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 190
    • Zobacz profil
Odp: MTBCH 2017
« Odpowiedź #39 dnia: Sierpień 04, 2017, 09:56:47 pm »

Podejrzewam, że byłoby bardzo ciekawie ale i ciężko  ;)
temp. brak wody, różne paskudy kłująco-ssące itp..
To ostatnie właśnie pokonało i powrót był z przystankiem w beskidach, ale też w tych mniej obleganych bo granicznym czerwonym worek Raczański, a pod Rycerzową .. nigdy nie widziałam zagryzionej olbrzymiej sarny chwilę po... i czuć dzikie zwierzę tuż za sobą... chyba nigdy tak szybko nie podjeżdżałam i zjeżdżałam  8)
Też następna niespodzianka to wycięte prawie wszystkie drzewa na zjeździe żółtym z Wielkiej Raczy, ale dzięki temu widać całe piękno tych gór
« Ostatnia zmiana: Sierpień 07, 2017, 01:46:40 am wysłana przez Gosia »
Zapisane

Albert

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1499
    • Zobacz profil
Odp: MTBCH 2017
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 07, 2017, 10:28:35 pm »

W okolicy raczy tną już od ponad roku żółty w duzej mierze odkryty, zimą tak zawiane ze nawrt ciężko skutetem snieznym przejechać... Bieszczad y rowerowo byc może i fajne ale nielegalne
Zapisane